Coellus.Wordpress.Com

sierpień 16, 2008

Gruzja-Ukraina-Polska

Zaszufladkowany do: Polityka, Życie — coellus @ 6:36 pm

Gdyby stworzyć oś czasu i zaznaczyć początek konfliktu rosyjsko-gruzińskiego to nie zaczęłabym od pierwszego dnia wojskowego ataku na Gruzję tylko dużo wcześniej: od dnia, kiedy Federacja Rosyjska zaczęła masowo rozdawać mieszkańcom Abchazji i Osetii obywatelstwa rosyjskie, by potem “bronić interesów rosyjskiej diaspory”.

Problem zaczyna się znowu, bo ukraińskie media podały wiadomość, że incydent się powtarza z mieszkańcami Krymu. Jeszcze raz znajdzie się “agresor”?

Żeby było śmieszniej, Polska zgodziła się na tarczę antyrakietową, Rosja się odgraża. Jeśli przed wojną w Gruzji byłam przeciw, tak teraz jestem za, obiema rękami. No, chyba, że obwód Kaliningradzki w imieniu Związku Radzie Rosji zechce poszerzyć swoje granice i zacznie masowo rozdawać rosyjskie obywatelstwa Polakom. No i rzecz jasna: czy obywatele RP będą w ogóle o tym wiedzieć, że po cichutku przybyło im jeszcze jedno obywatelstwo, bo pewnie gdyby się dowiedzieli, to pewnie by się go zrzekli. Bo na co komu rosyjskie obywatelstwo obywatelowi UE? Na nico. Alternatywna historia. Albo: przyszłość.

Jest taki zwyczaj, nie pamiętam, czy w Chinach czy w Japonii. W każdym razie jeśli życzy się komuś źle, mówi się mu, żeby żył w ciekawych czasach.

Żyjemy w ciekawych czasach.

lipiec 15, 2008

Nie moja mądrość

Zaszufladkowany do: Cytaty, Życie — coellus @ 4:40 pm

Nic tak nie zatruwa powietrza jak rozkładająca się przyjaźń.

maj 30, 2008

Proroctwo

Zaszufladkowany do: Cytaty, Uczelnia, Życie — coellus @ 7:12 pm

Środa, 28.05.2008

Ja: (18:09)
cześć
mam pytanie: dokąd uczymy się na kolosa
koleżanka: (18:09)
z tego co pamiętam to do teorii lomonosowa
Ja: (18:11)
to było przy jakim temacie? bo o teorii łomonosowa wspomniałam przy moim referacie a wydaje mi się, że później jeszcze coś było, co wchodzi chyba na kolokwium
koleżanka: (18:14)
nie, na tym skończyliśmy, potem już zaczęliśmy XIX wiek, chyba, że mandrivni djaky
ale to było potem
ja ostatnią mam teorię
Ja: (18:16)
eh, coś czuję, że nielicznym szczęśliwcom uda się zdobyć 3, a cała reszta będzie to poprawiać
koleżanka: (18:17)
czemu?
Ja: (18:22)
przeczucie
koleżanka: (18:23)
a mnie się wydaje, ze większośc zda
nie jest to trudne koło
Ja: (18:23)
znając [nazwisko wykładowczyni], znając nas pewnie pytania będą z kosmosu albo i będą proste, ale dla nas z kosmosu, bo każdy się uczył czego innego
koleżanka: (18:25)
masz jakieś dziwne podejście, ja myślę, ze wiekszośc zda, trochę wiary
nie wszyscy jesteśmy głupkami
a notatki większość ma dobre
wiec się nauczy
Ja: (18:25)
tego nie powiedziałam i tak nie myślę zresztą
tylko przypomina mi się gramatyka z [nazwisko wykładowczyni] wcześniej i że w zasadzie dalej ciężko określić na czym się skupić
zresztą, może masz rację…
oby :D

Czwartek, 29.05.2008

Kolokwium przyleciało jednak – zgodnie z moimi przewidywaniami – w statku kosmicznym. Pytania (było ich 25) były takie, że po 5 minutach miałam ochotę oddać, wyjść i pójść na piwo. Potem stwierdziłam, że niech ma kobieta karę – zachciało jej się kolokwium, to niech czyta te wypociny po nocy, nawet jak będą bez ładu i składu. Zaczęłam pisać to, jak mi się wydaje, że powinno być, ale do pewnej i niezachwianej wiedzy to to coś miało bardzo daleko.

Piątek, 30.05.2008

Wyniki. Zaliczyły “aż” 4 osoby, wszystkie na 3, w tym… o dziwo, ja. Jak? Nie wiem :) .

Inny temat:

Nie wiem na jakim jestem etapie psychiczno-emocjonalnym, ale dzisiaj już wiem, że zamykam jakiś rozdział w życiu. Dziwnie się z tym czuję, ale kiedyś muszę dokonać jakichś zmian. Inaczej zwariuję. Bo do stałych ludzi to ja na pewno nie należę… Stety?

maj 20, 2008

Widmo

Zaszufladkowany do: Życie — coellus @ 12:28 pm

Mówi się, że jak czegoś nie ma w internecie, to znaczy, że to nie istnieje.

Parę lat temu leciała kreskówka na MTV pt. “Daria”. Jak dla mnie jedna z inteligentniejszych bajek jakie do tej pory spłodziła branża kreskówkowa. Oglądałam ją będąc w gimnazjum i ze słownikiem wyrazów obcych pod ręką.

Obecnie nigdzie (!) nie mogę znaleźć chociażby jednego odcinka z polskimi napisami lub polskim dubbingiem.

Ale ja wiem, że istnieje… i kiedyś ją znajdę, na pewno :) .

Swoją drogą to zgroza, że na serwisach z bajkami można znaleźć każdą bajkę, łącznie z Yattamanem i innym badziewiem, a takiej kreskówki nigdzie nie ma.

maj 14, 2008

Lepszy wróbel w garści?

Zaszufladkowany do: Życie — coellus @ 5:26 pm

Mało romantyczna jestem. Nigdy nie byłam, chyba jedynie w porywach. Porywy zdarzały się z częstotliwością raz na dwa, może trzy miesiące. Ale to nie jest istotne.

Tylko co zrobić jeśli widać, że kumpel startuje… no właśnie, może lepiej nie będę kończyć. Bo choćby nie wiem jak mało romantyczna byłabym, to i tak zasada “lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu” nie przekonuje mnie w tej sytuacji. Aż tak prozaiczna nie jestem.

Nigdy nie mów “nigdy”, ale ja tego na dzień dzisiejszy bieżącego roku pańskiego nie widzę.

Czas pokaże, a póki co, zajmij się, dziecko, zbliżającą się sesją i zaliczeniami… ucz się… gramatyka bowiem czeka :)

Blog na WordPress.com.